Tim Ferriss raz jeszcze

Tim Ferriss 4-godzinny tydzień pracyTim Ferriss jest młodym człowiekiem, który od kilku lat odnosi sukces za sukcesem, promując przy okazji nowy, globalny i „leniwy” styl życia.

Po raz pierwszy przeczytałem jego książkę „4-godzinny tydzień pracy” 3 lata temu, gdy rozważałem zakup praw do polskiej edycji.

Przy pierwszej lekturze, miałem do autora stosunek bardzo ambiwalentny. Książkę odstawiłem na półkę, a blog Tima dodałem do obserwowanych – z ciekawości.

Rok później MT Biznes wydał ją po polsku i kupiłem ją tylko dlatego, że lubię mieć książki pod ręką. Wy możecie ją nabyć w dwóch wersjach (w oprawie miękkiej i twardej). Mimo, że wydana przez konkurencję – polecam tą drobną inwestycję. Naprawdę warto!

Możecie się nie zgadzać z  filozofią życia prezentowaną przez Tima, możecie go nie polubić jako człowieka, ale kilka pomysłów czy narzędzi, zaprezentowanych w tej książce, może znacząco wpłynąć na jakość Waszego życia. Dlatego warto książkę nabyć i choć raz przeczytać.

Czytaj dalej

O przywództwie w kontekście…

obrońcy krzyży
Symbole religijne, atrakcja turystyczna czy już zwykły śmietnik?

O polityce na swoim blogu staram się nie pisać – jeśli już, to tylko gdy przelewa się jakaś czara goryczy. Przyznaję, częściej się to zdarzało za poprzedniego prezydenta.

Podobne nastawienie mam w odniesieni do religii (w l.mn.) – do wszystkich religii, a nie tylko tej jedynie słusznej. Raczej wolę się na ten temat nie wypowiadać, by nie urazić innych. Mam przyjaciół Żydów, Katolików, Chrześcijan, Protestantów, Ateistów, Hinusów i Muzułmanów. Ich religijne wyznania szanuję i w żaden sposób nie wpływają one na przyjaźń, czy codzienne relacje. Każdy powinien mieć prawo do swej wiary!

Czara goryczy przelewa się jednak od jakiegoś czasu i dopiero dziś postanowiłem skrobnąć słówko do menedżerów. Wyciągnijcie proszę dla siebie stosowne wnioski!

Na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie zrobiła nam się szopka. John Cleese, który akurat był w Warszawie powiedział, że sam by czegoś takiego nie wymyślił przy tworzeniu Monty Pythona.

To co obserwujemy nie ma w zasadzie nic wspólnego z wiarą. Ma natomiast wiele wspólnego z biznesem i polityką!

Czytaj dalej

KISS w biznesie oczyma młodej biznesmenki

wysokie obcasyPodczas gdy od ponad tygodnia męczę się jak tu najprościej opisać 7 obszarów zarządzania tak by było KISS i zgodne z moją wizją, pewna młoda kanadyjska biznesmenka w 10 punktach zawarła prostą receptę na odniesienie sukcesu w biznesie.

Główne przesłanie, to że cały czas musimy sprzedawać!

Czytaj dalej

Zmiana społeczna – zmiana osobista

Peter Senge w „Piątej dyscyplinie” przywołuje historię z gotowaniem żaby by zilustrować główny powód upadku dobrych firm. Równie dobrą metaforą posłużył się Spencer Johnson w książce „Kto zabrał mój ser?”

Who Moved My CheeseZmiana może być błogosławieństwem albo przekleństwem – w zależności od tego z jakiej perspektywy ją próbujemy oceniać.

Zgodnie z naszym porzekadłem ludowym –
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło” – lepiej jest zaakceptować zmianę jako pozytywny atrybut życia i iść do przodu! Książkę gorąco polecam.

Jeśli jej jeszcze nie czytaliście, możecie zapoznać się z głównym przesłaniem tutaj. Po polsku (i najszybciej) możecie ją kupić w Empiku, choć oryginał angielski można nabyć już za 1/3 polskiej ceny, klikając na obrazku obok.

Audiobooka nie polecam, bo w mojej ocenie, w książce najlepsze są ilustracje.

Wracając jednak do tematu wątku i do instrukcji gotowania żaby, Czytaj dalej

Warren Buffet

Warren BuffetWarren Buffet umieścił właśnie na swojej stronie Facebooka ciekawy wpis:

I don’t care where someone went to school, and that never caused me to hire anyone or buy a business…

Nie mogę się z nim bardziej zgodzić. Nie wiem czy dlatego, że jestem dość świeżo po lekturze jego biografii, czy też dlatego, że jakoś zawsze zatrudniani przeze mnie absolwenci dobrych szkół nigdy nie generowali spodziewanego ROI…

Czytaj dalej

Humanistyczne podejście do graficznej ekspresji interpretacji

Humanistyczne podejście do wizualizacji interpretacjiŚlęczę właśnie nad pewnym raportem, który powinienem był skończyć już kilka tygodni temu. Dziś jest ostateczna data i raport musi zostać wysłany…

… dlatego, gdy tylko zobaczyłem mailowe powiadomienie o dostępności wykładu z MIT Communications Forum na temat graficznej formy prezentowania danych – dla humanistów – postanowiłem natychmiast go obejrzeć w nadzieji na nową inspirację i jakieś kreatywne natchnienie… Czytaj dalej

Hans Rosling o przyroście populacji

Mój ulubiony ekonometryk, ekonomista i popularyzator wiedzy, który z taką wdzięcznością obala mity funkcjonujące w zachodnich cywilizacjach. Tym razem nie pokazuje swojego genialnego oprogramowania, nie połyka mieczy i cofa się w metodzie prezentacji do „czasów analogowych”.

Pomimo tego kroku wstecz, jego prezentacja jest jak zwykle niezmiernie ciekawa – szczególnie jego prognoza co do wielkości populacji w roku 2050.

Najlepsze książki biznesowe roku według Bloomberga

Bloomberg opublikował przedwczoraj listę 50 najlepszych biznesowych pozycji, wydanych po 1 stycznia 2009 roku. W mojej ocenie pominęli wiele ciekawszych książek, ale cóż – product placement robi swoje. Na liście pojawiają się oprócz dobrych pozycji także i takie, które mają lepszy marketing. Publikuję listę jak leci z moimi drobnymi uwagami. Nad własną listą biznesowych bestselerów usiądę dopiero w lipcu. Czytaj dalej

Recepta na sukces

Serendypijnie natrafiłem na krótką, 3-minutową prezentację Richarda St. John’a pt „Czynniki sukcesu”. Podsumowuje ona 7 lat badań i 500 wywiadów z ludźmi sukcesu.

W 3 minuty – po prostu mistrzostwo świata!

Jednocześnie zawiera w sobie wszystkie czynniki niezbędne do odniesienia sukcesu! Panaceum!

Czytaj dalej