Nie będzie to o książce Andrzeja Dragana, która od jakiegoś czasu stoi sobie na półce, tylko o moich rozmyślaniach dokąd mam zmierzać w zderzeniu ze sztuczną inteligencją.
Jakiś czas temu polecałem książkę Daniela Priestley, która w ubiegłym roku ukazała się po polsku nakładem MT Biznes pod tytułem „Wyprzedane”. Pamiętam, że uderzyła mnie wtedy jego zdolność do przełożenia banalnego prawa ekonomi na skuteczny model biznesowy. Opisał on pewien paradoks, który większość ludzi rozumie, ale rzadko stosuje: to, co jest łatwo dostępne, traci wartość. A to, czego brakuje — zyskuje.
Wczoraj, dość serendypijnie, trafiłem na jego rozmowę w podcaście The Diary of a CEO. Stało się to w momencie, w którym sam próbuję zrozumieć, jak zrobić pivot — w świecie, gdzie ChatGPT i inne modele AI zaczynają podgryzać to, co przez lata było moim rzemiosłem: szkolenia, wykłady, doradztwo. I nagle przyszło olśnienie – Priestley mówi o tym, gdzie przesuwa się wartość.
Czytaj dalej Quo VAIdis po mojemu 🙂
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.