Inwestycje alternatywne – najdroższe obrazy świata, czyli słów kilka o wycenie dzieł sztuki

Gdy niecały miesiąc temu obraz Picassa „Kobiety z Algieru” osiągnął cenę prawie 180 milionów dolarów, stał się najdroższym obrazem sprzedanym na aukcji. Według ceny transakcyjnej znalazł się jednak dopiero na trzecim miejscu. Szczęśliwym nabywcą był szejk Hamad ibn Dżasim ibn Dżabr Al-Sani, były premier Kataru. Niestety, nie będzie mógł powiesić obrazu w domu, bo przedstawia nagość, a to jest przez szariat zakazane. Nie będziemy mogli już tego obrazu zobaczyć w galerii czy w innym miejscu publicznym, chyba że ponownie trafi pod młotek.

Trzy miesiące wcześniej miano najdroższego malowidła uzyskał obraz Gaugina „Kiedy mnie poślubisz?”, który za 300 milionów dolarów powędrował z prywatnej szwajcarskiej kolekcji do Kataru. Czytaj dalej Inwestycje alternatywne – najdroższe obrazy świata, czyli słów kilka o wycenie dzieł sztuki

GoPro IPO

Dziś na Nasdaq debiutuje firma GoPro. Przyglądam się, bo to kolejny ciekawy przypadek do wyceny. Niestety, z moim wieloletnim doświadczeniem, nie daję rady w zrozumieniu jak wyceniono wartość akcji na IPO.

W skrócie przypomnę, że istnieje jeden prosty model wyceny pod IPO. Możemy spierać się o drobiazgi, ale model jest taki sam dla wszystkich. Zależy od dwóch czynników: 1) od danych historycznych i 2) od opowieści zarządu, na bazie której będziemy mogli zbudować prognozę przepływów.

Historia dla GoPro jest znana – 10 lat funkcjonowania, 3 modele kamer z różnymi dodatkami i rosnąca dynamika sprzedaży w ostatnich dwóch latach. Firma projektuje sprzęt w USA i produkuje w Chinach – pomimo znacznych nakładów na badania i rozwój, nie odkrywa już Ameryki. Co więcej, dopóki GoPro funkcjonowało w niszy, dopóty było niewiele konkurencji i marże utrzymywały się na wysokim poziomie. Teraz, gdy stosuje strategię masową – sprzedaż przez sieci supermarketów z elektroniką – marże spadną drastycznie.

GoPro podstawowe dane finansowe

Pomijam już fakt, że w pierwszym kwartale 2014 sprzedaż była niższa niż rok wcześniej, bo firma miała jakieś problemy produkcyjne, a zysk kwartał do kwartału spadł o 55%. Bazując tylko na danych historycznych za pełne lata, nie widzę możliwości, by firma była warta 3 miliardy dolarów. W dużym zaokrągleniu, dałoby to firmie wskaźnik P/E (Cena/zysk) na poziomie ponad 30. 30 lat oczekiwania na zwrot inwestycji z zysku, w przypadku firmy produkcyjnej w żaden sposób mi się nie składa. Przeszkadza mi zarówno doświadczenie, jak i zdrowy rozsądek.

Podobne chyba problemy mieli ludzie wyceniający firmę pod IPO, bo tu wchodzi do gry opowieść zarządu. Otóż firma będzie od teraz firmą medialną – mają swoje kanały na FB, na Twitterze i na YouTube, mają 2.5 roku wideo oddanego przez użytkowników i teraz zaczną to monetyzować. I tu, dzięki takiej opowieści i takiej strategii, można uzasadnić każdy poziom wyceny. Zastanawia mnie dlaczego akurat wybrali 3 miliardy a nie 30, ale to już inna bajka. Czekamy na otwarcie!

A tu opowieść:

Według prezesa marka jest marką medialną a nie marką producenta sprzętu. Kupujemy marzenia.

Implikowana kapitalizacja Facebooka

Facebook IPO filingImplikowana kapitalizacja Facebooka spadła o 5% do 98 miliardów dolarów.

Kapitalizacja, jak zawsze powtarzam na szkoleniach, jest najlepszą metodą wyceny spółki.

Kapitalizacja = ilość akcji x cena akcji na giełdzie

Firma jest po prostu warta tyle, ile inwestorzy są skłonni za nią zapłacić. Czytaj dalej

Facebook – dla niedowiarków

Zuckerberg ma misjęWdałem się dziś w dość ciekawą dyskusję o Grouponie. Moi adwersarze wrzucali tą firmę do tego samego worka co Facebook, LinkedIn i Twitter, a przecież pomiędzy tymi firmami są bardzo istotne różnice.

Groupon jest w mojej ocenie nadmuchaną bańką opartą na kiepskim modelu biznesowym, który nie sprawdził się w przeszłości i prawdopodobnie nie sprawdzi się i teraz.

Facebook, z drugiej strony, jest firmą na miarę Google, która zrewolucjonizowała świat internetu i sposób w który się dziś wirtualnie zaczynamy komunikować.  Na dodatek, Facebook nie zaczął jeszcze w pełni zarabiać na użytkownikach. A że zacznie, macie to jak w banku!

Dlaczego jestem tego taki pewien? Odpowiedź jest prosta:

– Mark Zuckerberg ma misję!

Nie robi tego dla pieniędzy – jeśli nie wierzycie, zadajcie sobie pytanie – dlaczego zapłaci w tym roku jakieś 2 miliardy dolarów podatku?

Mógłby przecież wykorzystać doradców podatkowych i nie płacić nic, albo zapłacić niewiele.

Jakby na poparcie mej tezy dostałem dziś opracowanie Deloitte (zamówione zresztą przez Facebooka), z którego wynika, że: Czytaj dalej

Facebook – prognozowanie przychodów

Facebook historyczne przychody ze sprzedażyDziś kolejna podpowiedź dla biorących udział w konkursie i ewentualna zachęta dla tych, którzy się jeszcze nie zdecydowali.

Wycena firmy to nic trudnego. Nie dajcie się zwieźć specjalistom, którzy nadmiernie ten proces komplikują i spróbujcie sami – wystarczy tylko zostawić komentarz pod tym wpisem.

Przygotowałem też dla zainteresowanych pewien prosty arkusz, który może być Wam pomocny w budowie modelu dochodowego. Możecie go ściągnąć poprzez tego linka. Czytaj dalej

Facebook – monetyzacja użytkowników

Facebook mobilnyWczorajsza podpowiedź dotyczyła grup klientów Facebooka. Dziś pora zająć się drugim aspektem budowy modelu wyceny – w jaki sposób Facebook zamierza zarabiać na użytkownikach.

Wiem, wiem – monetyzacja nie jest ładnym polskim słowem, ale konwersja użytkowników na przychody zabrzmi chyba jeszcze gorzej. Wybrałem więc mniejsze zło, zwłaszcza że wszyscy analitycy zajmujący się FB zadają sobie teraz pytanie – How will they monetize users? Czytaj dalej

Facebook – rynek docelowy

W piątek ogłosiłem konkurs na wycenę Facebooka – do dziś zgłosiło się 9 osób. I choć zamierzam ufundować dość wartościową nagrodę (a właściwie nagrody, bo zakładam, że będą i nagrody pocieszenia), to jest to stosunkowo niewielka ilość uczestników.

Zgłaszać można się jeszcze do piątku 10 lutego. By Was zachęcić do udziału obiecuję pewną pomoc – przez tydzień będę pisać o Facebooku i o modelach wyceny. To naprawdę nie jest aż tak bardzo skomplikowane, jak mogłoby się wydawać. Nawet jeśli nie uda się Wam trafić z ceną, to biorąc udział w konkursie, możecie się dużo nauczyć – nie tylko o wycenie, ale też o przedsiębiorczości, o zarządzaniu, o inwestowaniu i o wielu innych aspektach biznesu.

Zapraszam do udziału!

A teraz zgodnie z zapowiedzią, podpowiedź pomocna przy konstrukcji modelu dochodowego. Czytaj dalej