„We are back to the happy days again„, chciałoby się powiedzieć cytując słowa moich ulubionych komików.
Klienci, którzy posłuchali stratega walutowego RBS kilka dni temu albo rwą sobie włosy z głów, albo posiwieli nieznacznie, albo przestają w ogóle myśleć o swoim wyglądzie.
Goldman jest byczy na EUR, ceny akcji europejskich banków zwyżkują, za wyjątkiem DB, który – jak plotka niesie – znalazł się wśród szóstki banków niemieckich, którym zarzuca się, że podały niepełne dane, a ja jako komentarz pozostawię raz jeszcze moich ulubionych komików:
“Inwestorzy nie powinni mieć długiej pozycji w EUR podczas ogłaszania wyników stress testów” powiedział Paul Robson, starszy strateg FX w RBS. “Oczekuję, że EUR będzie słabe podczas ogłaszania wyników, będzie słabe po ogłoszeniu wyników i będzie słabe przez następnych 6 miesięcy.”
Miliard Euro może wyglądać na dużą kwotę, ale cóż to dla chińskich inwestorów?
Na początku lat 90-tych na rachunku maklerskim pozostało mi trochę gotówki. Ponieważ nie chciało mi się stać w kolejce do kasy wybrałem dwa banki, które w mojej ocenie miały największe szanse na rozwój. Tysiąc złotych podzieliłem mniej więcej po równo i kupiłem 714 akcji BRE, oraz prawie 7 razy więcej akcji Millennium (wtedy jeszcze BIG). Następnie o tych akcjach zapomniałem na lata.
Liderzy państw G20, którzy zakończyli wczoraj szczyt w Toronto, uzgodnili tylko, że się ze sobą nie zgadzają.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.