Barclays i manipulacja stawką LIBOR

20120704 Bob Diamond przed komisją parlamentarną

Myślałem, że dziś wieczorem napiszę jakiś krwawy tekst po przesłuchaniach Boba Diamonda przez parlamentarną komisję skarbu w Wielkiej Brytanii. Nie napiszę. Było nudno, a komisja zamiast rozjaśnić sprawę, zrobiła wszystko, by ją zaciemnić.

Spodziewałem się czegoś takiego jak po upadku Northern Rock: Czytaj dalej

Najsłabsze globalne banki

Przetasowania w bankowości 2012

Weiss Ratings opublikował wczoraj raport o najsłabszych globalnych bankach. Poniżej 5 najgorszych w rankingu wedle wielkości aktywów:

Deutsche Bank AG – rating D
Wedle sprawozdania finansowego za 2011 rok, DB jest obecnie największym bankiem na świecie z aktywami na poziomie 2,8 biliona USD. Analitycy Weissa nadali mu rating D (słaby), ze względu na bardzo niski wskaźnik pokrycia aktywów kapitałem własnym (1,8% tangible common equity ratio, w porównaniu do średniej branżowej 8,4%) i niską stopę zwrotu na aktywach (0,1% ROA w porównaniu do średniej branżowej 0,9%)

Barclays PLC – rating D
Aktywa 2,4 biliona USD zapewniają temu bankowi 7 miejsce wśród globalnych banków. Analitycy Weissa krytykują jakość portfela kredytowego, niską zyskowność i niski współczynnik kapitałowy. Kredyty nieregularne stanowią równowartość 37,2% kapitałów własnych w porównaniu do średniej branżowej 31,5%, ROA 0,2% też znacznie poniżej średniej branżowej.

Royal Bank of Scotland – rating D
W rankingu globalnych banków RBS jest tuż za Barclays z aktywami 2,3 biliona USD. Kredyty nieregularne 53% kapitałów własnych, ujemna stopa ROA -0,2%

Credit Agricole – rating E
Credit Agricole jest drugim największym bankiem we Francji z aktywami 2,2 biliona USD. Analitycy Weissa krytykują słabe współczynniki wypłacalności (wskaźnik pokrycia aktywów kapitałem własnym na poziomie 1,2%, ROA na poziomie 0,1% i kredyty nieregularne na poziomie 34,7% kapitału. Dlatego też bank uzyskał najgorszy rating E (bardzo słaby).

Bank of America – Rating D+
Największy amerykański bank, na 10 miejscu banków globalnych z aktywami 2,1 biliona USD.
Ujemna stopa zwrotu na kapitałach (ROE -1,5%) jest wedle analityków wynikiem prowadzonej w ubiegłym roku restrukturyzacji.

Trudniej będzie uzyskać kredyty

NBP sytuacja na rynku kredytowym w drugim kwartale 2012NBP opublikował dziś wyniki kwartalnej ankiety wśród szefów komitetów kredytowych. Raport, który możecie pobrać klikając na ilustrację pokazuje, czego możemy się spodziewać na rynku kredytowym w bieżącym kwartale. Niestety nie jest optymistyczny.

Banki dokonały zaostrzenia kryteriów kredytowych we wszystkich segmentach rynku, przy czym najsilniejsze zaostrzenie dotyczyło kredytów mieszkaniowych. W przypadku kredytów dla przedsiębiorstw i kredytów mieszkaniowych banki podwyższyły też pobierane marże.

Ryzyko związane z przewidywaną sytuacją gospodarczą było głównym czynnikiem wpływającym
na zaostrzenie polityki kredytowej banków. W przypadku kredytów mieszkaniowych dodatkowy
wpływ miało wdrożenie nowych zapisów Rekomendacji S, zaś w segmencie kredytów konsumpcyjnych zmiany w sposobie kalkulacji zdolności kredytowej.

W skrócie:

Kredyty dla przedsiębiorstw

  • zaostrzenie polityki kredytowej, głównie w zakresie kredytów długoterminowych dla dużych przedsiębiorstw
  • podwyższenie marż
  • spodziewany wzrost popytu na kredyty krótkoterminowe dla MSP; w pozostałych segmentach spodziewany jest spadek popytu

Kredyty mieszkaniowe

  • zaostrzenie kryteriów
  • podwyższenie marż i pozaodsetkowych kosztów kredytów
  • spodziewany spadek popytu na kredyty (duże zróżnicowanie odpowiedzi)

Kredyty konsumpcyjne

  • zaostrzenie kryteriów kredytowych
  • obniżenie maksymalnej kwoty kredytu i wydłużenie maksymalnego okresu kredytowania
  • spodziewany wzrost popytu na kredyty (duże zróżnicowanie odpowiedzi)

Citi oblał stress testy

FED przeprowadził ponownie stress testy, przy następujących założeniach:

  • stopa bezrobocia – 13%
  • ceny akcji na giełdzie – 50%
  • ceny nieruchomości – 21%

Citi nie zdał egzaminu. Szczerze mówiąc – wcale się temu nie dziwię. Jeśli najpierw redukujemy zatrudnienie – to naturalną konsekwencją jest, że spada sprzedaż i zyskowność. Vikram co prawda chwali się drugim rokiem zysku netto, ale nie trzeba finansowego geniuszu, by zobaczyć jak ten wynik został wygenerowany:

Citi wyniki 2011

Pełną prezentację możecie zobaczyć ściągając ten plik pdf.

Trystero kontra Rybiński

W dzisiejszym wpisie na swoim blogu Trystero napisał świetny artykuł. Zaczyna się on tak:

W materiałach marketingowych funduszu Eurogeddon były wiceprezes Narodowego Banku Polskiego, prof. Krzysztof Rybiński zasugerował, że w przypadku paniki bankowej (run-u na banki) Bankowy Fundusz Gwarancyjny pokryje niecałe 2% depozytów w Polsce. Prof. Rybiński napisał:

W sytuacji run-u na banki Bankowy Fundusz Gwarancyjny pokrywa niecałe 2% depozytów w Polsce. Natomiast Bank Gospodarstwa Krajowego jest jedynym bankiem komercyjnym, który nie może zbankrutować (tj. nie posiada zdolności upadłościowej, można go zlikwidować jedynie drogą ustawy). W przypadku krachu ludzie tracą znaczną część swoich depozytów, a klienci funduszu EUROGEDDON śpią spokojnie i zarabiają.

Koniecznie przeczytajcie ciąg dalszy – odsyłam do źródła: http://bit.ly/y68AJn

Greckie CDS-y

Odeon w Efezie

No to mamy grecką demokrację. Tym razem w wydaniu bankowo-globalnym. W wyniku dwóch głosowań, w stosunku głosów 15:0 i 15:0 uznano, że CDS-y na greckim długu się nie uruchomią. Dla laików to tak jakby przegłosowano, że póki Odeon w Efezie (na zdjęciu powyżej) jeszcze rozpoznawalny, to odszkodowania z ubezpieczenia nie wypłacą. Czytaj dalej

Moody’s znów obniża ratingi

Przetasowania w bankowości 2012Tym razem przymierza się do obniżenia ratingów dla europejskich banków.

Na liście banków zagrożonych ponad 100 pozycji. Plik pdf z listą w podziale na kraje możecie pobrać tutaj. Na szczęście dla nas, nie ma na niej żadnych banków polskich, choć są na niej zagraniczne spółki matki.

Pogorszenie ratingów spowoduje wzrost kosztów finansowania, a tym samym pogorszy rentowność. Przeniesie się na marże – szczególnie dla SME, a to dalej spowolni europejskie gospodarki.

Coś mi się wydaje, że albo trzeba uciekać do USA, albo uczyć się chińskiego. Życzę Wam