W Birmie byłem w ubiegłym roku – to magiczny kraj, w którym czas się zatrzymał. Jest to kraj pełen sprzeczności. Z jednej strony wspaniałe zabytki i cudowni ludzie. Z drugiej strony, nieludzki system narzucony przez wojskową juntę – na szczęście w ostatnich latach przechodzi transformację systemową.




Jak każdy szanujący się biznesmen wie, sukces zależy przede wszystkim od tego, czy znajduje się we właściwym miejscu i we właściwym czasie. W tym tygodniu takim miejscem jest World Economic Forum w Davos. To miejsce, w którym można zbudować sieć kontaktów, wypić szampana ze znanym politykiem, porozmawiać z prezesem banku o kredycie na kilka miliardów, czy też mądrze zabłysnąć w wypowiedzi pokazywanej przez wszystkie sieci telewizyjne.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.