Najpierw wysłuchałem audiobooka. Potem doczytywałem w książce co ciekawsze fragmenty. To chyba dobry sposób na tę pozycję: dobrze się jej słucha, nieźle się ją czyta, ale raczej nie należy jej traktować jako książki naukowej.
Michael Easter wychodzi od bardzo ciekawej i nośnej koncepcji: pętli niedosytu. Jej mechanizm jest prosty i przekonujący: okazja, nieprzewidywalna nagroda i możliwość szybkiego powtórzenia zachowania. W takim układzie działają automaty hazardowe, media społecznościowe, aplikacje zakupowe, powiadomienia, maile, promocje, rankingi, lajki i wiele innych elementów współczesnego świata. Jesteśmy nieustannie atakowani różnego rodzaju okazjami i obietnicami nagrody – w internecie, sklepach, telefonach, skrzynkach mailowych i mediach społecznościowych.
Wniosek ewolucyjny, który stawia autor, wydaje się sensowny: nasz mózg nie został zaprojektowany do świata stałej dostępności i nadmiaru. Przez większość naszej ludzkiej historii zmuszeni byliśmy do poszukiwania jedzenia, informacji, bezpieczeństwa, statusu i okazji. Dziś ten sam mechanizm wykorzystywany jest przez systemy zaprojektowane po to, by utrzymać naszą uwagę i by skłonić nas do kolejnego kliknięcia, do zakupu, do sprawdzenia, do zagrania czy do obejrzenia następnego materiału. W efekcie możemy uzależniać się od hazardu, mediów społecznościowych, kupowania, informacji albo od samego stanu oczekiwania na nagrodę. Wszędzie tam, gdzie marketing, technologia i projektowanie behawioralne postanowią wykorzystać ten mechanizm, jesteśmy podatni.
I właściwie to mogłaby być już jedna pełna książka.
Easter na tym nie poprzestaje. Pisze dalej. Przechodzi do nienasycenia, do naszej tendencji dodawania zamiast odejmowania, do przekonania, że problemy rozwiązuje się przez dokładanie kolejnych rzeczy, funkcji, bodźców, celów, danych i narzędzi. I to również mogłaby być osobna książka.
Potem dochodzą uzależnienia i ucieczki – od bólu, nudy, pustki, napięcia, samotności. To znowu materiał na odrębną książkę. Rozdział o grach, punktach, rankingach i systemach oceny także mógłby być rozwinięty osobno. Być może dałoby się go połączyć z rozdziałem o wpływie, statusie i porównaniach społecznych – choć nie jestem pewien, czy autor rzeczywiście dobrze te wątki scala. Dalej mamy jedzenie, gromadzenie rzeczy, nadmiar informacji. Każdy z tych tematów ma własną literaturę, własną dynamikę i własne problemy. A na końcu pojawia się jeszcze szczęście.
I tu właśnie tkwi moja główna wątpliwość. Autor sam wpada w pułapkę nadmiaru, którą opisuje. Próbuje zbyt wiele zjawisk wpasować w jedną wielką tezę, a potem szuka kolejnych ilustracji na jej potwierdzenie. Momentami książka wygląda jak seria bardzo ciekawych rozdziałów, które mogłyby stać się oddzielnymi książkami, ale nie zawsze tworzą jedną spójną teorię. Easter ma dobrą intuicję, ale czasami zbyt szeroko rozciąga swój model.
Nie zmienia to faktu, że książka dotyka ważnych obszarów naszego życia. Warto się nad nimi zatrzymać. Warto zobaczyć, gdzie sami tkwimy w pętli niedosytu: w telefonie, w mailach, w zakupach, w jedzeniu, w informacji, w porównywaniu się z innymi, w pogoni za statusem, w nieustannym dokładaniu sobie kolejnych zadań i celów.
Ogólnie muszę powiedzieć, że jest to niezła książka. Nie traktowałbym jej jednak jako ścisłej pozycji naukowej. Jest to raczej popularnonaukowa próba opisania wyzwań dzisiejszego świata i pokazania, jak możemy sobie z nimi radzić. Warto przeczytać — nie dlatego, że autor wszystko udowadnia, lecz dlatego, że stawia pytania, których nie powinniśmy ignorować.
Podczas tej lektury powinniśmy zadawać sobie pytanie: W których obszarach mojego życia ktoś zarabia na moim poczuciu niedosytu i co mogę z tym zrobić?