Sytuacja na świecie coraz bardziej przypomina mi okres sprzed Wielkiej Depresji.
Po kryzysie irlandzkim, który wybuchł z pełną siłą w ubiegłym tygodniu i który może doprowadzić do upadku strefy euro dotarły do nas informacje o konflikcie koreańskim.
W głowie zapaliła mi się lampka – czy nie będzie tak, jak z zamachem w Sarajewie? Postanowiłem ponownie przeczytać książkę Ahameda – „Lordowie finansów”.
Liaquat Ahamed, był ekonomistą Banku Światowego. Był też zarządzającym funduszu inwestycyjnego. Teraz stał się bestselerowym autorem, a „Lordów finansów” okrzyknięto jedną z najlepszych książek ekonomicznych 2010 roku.
Przez pryzmat biograficzny czterech najpotężniejszych bankierów centralnych, Ahamed opisuje kryzys lat 30-tych ub. wieku, który potocznie znamy jako Wielką Depresję.
Bohaterowie tego dramatu, to:
- Benjamin Strong – szef FED,
- Montagu Norman – prezes Bank of England,
- Emile Morceau – zarządzający Banque de France,
- Hjalmer Schacht – szef Reichsbank of Germany.
Kilka miesięcy temu ukazała się w Polsce książka mojego ulubionego autora. Co prawda, to w zasadzie tylko wybór fragmentów kilku innych książek, które już od lat stoją na bibliotecznej półce, ale czego nie robi się dla popularyzowania Koestlera.
„The Self-Destructing Habits of Good Companies… And How to Break Them”, książka Jagdisha N. Shetha wydana przez Wharton School Publishing w 2007 roku dotarła do mnie już ponad dwa lata temu. Przy pierwszym czytaniu, nie wywołała jednak żadnego zachwytu.
Dostałem właśnie nową książkę Nialla Fergusona – biografię Siegmunda Warburga. Bardzo ciekawie się zapowiada! Prawdopodobnie zakończy się to kolejną nieprzespaną nocą. 

Chyba najciekawsza ze wszystkich przeczytanych w tym tygodniu książek. Zmusza do myślenia!
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.