Solidarność

IMG_5814W książce, którą teraz czytam – „Too Big to Fail”  na stronie 25 natknąłem się na ciekawe ćwiczenie uczące zespołowej solidarności. Po przejęciu Lehman Brothers przez AmEx, jeden z dyrektorów przeciwny połączeniu zebrał swoich zaufanych pracowników. Najpierw rozdał im po ołówku i kazał go złamać. Wszyscy złamali ołówki bez trudu. Potem wręczył garść ołówków najsilniejszemu z nich i poprosił o przełamanie. Nie udało się.

Trzymajcie się razem, to będziecie kontynuować osiąganie rzeczy wielkich” – powiedział i na tym zakończył zebranie.

Efekt grudnia

Czy w tym roku zanotujemy jak zwykle efekt grudnia?

Chyba tak – oprócz typowego „window dressing” praktykowanego jak co roku przez fundusze, inwestorzy zaczynają chyba wierzyć w koniec kryzysu. W koniec kryzysu uwierzyło bowiem społeczeństwo. W sobotę utwierdziłem się w przekonaniu, że Warszawiacy ulegli szałowi przedświątecznych zakupów. Jeśli nawet centra handlowe w innych miastach nie mogą równać do Arkadii czy Galerii Mokotów, to wydaje mi się, że Warszawa nadrobi i nieproporcjonalnie podniesie średnią. czytaj dalej

Kongres Consumer Finance

Dziś w Warszawie obradował kongres Consumer Finance. Bardzo chciałem w nim uczestniczyć, niestety zabrakło czasu. Zdążyłem tylko wpaść na końcówkę by spotkać się z autorką nowej książki:

Monika Marcinkowska, Nowa Umowa KapitałowaKsiążka jest już w fazie finalnej. Będzie to solidny podręcznik z dziedziny bankowości. Szczególnie teraz, gdy po kryzysie 2008 banki globalne zmuszone zostały do uzupełnienia swoich kapitałów.

Zastanawiałem się przez chwilę, czy zamiast przyjętego już modelu 3 filarów NUK nie postawić na okładce domku z kart, ale krytyka banków byłaby niesprawiedliwością dla autorki. Na okładce zostanie więc tradycyjny symbol Bazylei. Domek z kart zostawimy na książkę o upadku Bear Sterns, albo o upadku Lehmana.

Nie zdążyłem też dotrzeć na czas do domu, by obejrzeć w TVN CNBC Biznes mojego ulubionego analityka – Jacka Maliszewskiego. Dojechałem akurat po jego wystąpieniu. Cóż, Nomura prognozuje dalsze umocnienie złotego, Jakubas wietrzy spiskową teorię dziejów wedle której zagraniczni inwestorzy się wystraszą i za euro będziemy płacić po 6 złotych, a i tak prawdopodobnie Jacek będzie miał rację. Podziwiam go za umiejętność selekcji danych do analizy (zawsze wybiera te kluczowe) i za konsystencję trafności prognoz. Toż to już ponad 10 lat się chyba zebrało.

Jutro zaczynam nowe szkolenie z ryzyka kredytowego. Tym razem szkolić będę z analizy mikroprzedsiębiorstw, czyli w terminologii mojego klienta firm o przychodach poniżej 8 milionów złotych. Gdyby był to mój bank, cały proces analizy kredytowej uprościłbym do 10 pytań. Zmieniłbym też system wynagradzania doradców bankowych, a resztę pozostawiłbym statystyce i odpowiedniej granulacji portfela. Niestety, bank nie jest mój, a ja muszę dostosować się do funkcjonujących w nim procedur.

Straty największych banków

Reuters podsumował w ubiegłym tygodniu opublikowane straty największych banków od początku kryzysu. Uzbierało się tego na ponad miliard dolarów. FED zaczyna testować kapitały tych banków, obawiając się, że nie wytrzymają następnej fali. W oficjalnym komunikacie mówi się o testowaniu na okazję nagłego odwrócenia trendów kapitałowych, ale analitycy obawiają się bardziej drugiej fali “zaległości na kredytach”. zestawienie

Bernanke dmucha bańkę

Ben Bernanke wygłosił dziś przemówienie w Klubie Ekonomicznym w NYC, które powiało optymizmem dla większości inwestorów giełdowych. W rezultacie indeksy zamykają się dziś na zielono.

Myślę, że inwestorzy zareagowali zarówno na opublikowany dziś wzrost sprzedaży detalicznej w USA, którego nikt się nie spodziewał, ale również na stwierdzenie prezesa FED, że będą pompować pieniądze na rynek.