W pamięci mam jeszcze silnie wytrawione obrazy, które pozostały z historycznej lektury z dzieciństwa – testowanie broni biologicznej, gliniane bomby rozpylające bakterie, i zainfekowane bułki rozdawane zwalnianym jeńcom.
I choć nie pamiętałem już tytułu, wydaje mi się, że mogła być to książka „Siewcy czarnej śmierci” z serii Tygrysa.
Od jakiegoś czasu obserwuję oficjalną stronę Bena Bernanke na FB
Nie wiem, czy jego wypowiedzi można w ogóle potraktować poważnie. W tym roku mówił same truizmy. W czerwcu powiedział, że FED jeszcze ocenia, czy kryzys się skończył, a dziś stwierdził „Perspektywa powrotu do wzrostu gospodarczego wygląda dobrze”.
„A po nocy przychodzi dzień, a po burzy słońce” – przypomniały mi się słowa piosenki Budki Suflera, gdy ślęczałem nad wykresami, pogrążony w rozmyślaniach nad cyklami ekonomicznymi.
Liderzy państw G20, którzy zakończyli wczoraj szczyt w Toronto, uzgodnili tylko, że się ze sobą nie zgadzają.
A, że są politykami, nie wysłali otwarcie takiego komunikatu. Wspomnieli tylko o konieczności redukcji deficytów budżetowych, nadmieniając przy tym, że muszą niezmiernie uważać by nie doprowadzić do kolejnego załamania globalnej gospodarki. Czytaj dalej
Ministrowie finansów krajów G-20 zakończyli dziś swoje spotkanie w Busanie w Południowej Korei. Celem szczytu było uzgodnienie reform systemu bankowego.
Podczas, gdy banki najbardziej obawiają się ryzyka związanego z ingerencją polityków i nadmierną regulacją – ministrowie finansów chcą doprowadzić do przyjęcia nowych przepisów regulujących proces kredytowy. Chcą też wzmocnić wymogi kapitałowe wobec banków i wprowadzić nowy podatek od czynności bankowych – kompletna paranoja…
Wczoraj brytyjskie media podchwyciły sugestie niemieckich polityków, by Grecja sprzedała część swoich wysp i zabytków by zredukować zadłużenie. Niektórzy potraktowali ten temat na tyle poważnie, że pojawiły się wywiady z agentami nieruchomości specjalizującymi się w sprzedaży wysp. Czytaj dalej
Zapożyczyłem tytuł posta od podtytułu książki Larsa Tvede o cyklach ekonomicznych. Do książki powróciłem po dość burzliwych dyskusjach na temat Petera Schiffa – nowego guru domorosłych (i nie tylko) ekonomistów. Czytaj dałej
Bardzo ciekawy wykład Darella Duffie ze Sanfordu, w którym tłumaczy genezę kryzysu bankowego, jego przebieg, różnice w odniesieniu do poprzednich kryzysów i próbuje przewidzieć co wydarzy się dalej.
Cóż, wygląda na to, że niczego nie możemy się nauczyć z historii…
Kraje wysoko-uprzemysłowione uzgodniły właśnie, że nadal wspierać będą swoje gospodarki tanim pieniądzem. Pompujemy w ten sposób kolejną bańkę spekulacyjną. Najlepszy w tej chwili biznes, to pożyczać USD, inwestować w EUR i gdy dolar się osłabia, oprócz zysku wywołanego popytem na akcje mamy jeszcze zysk z różnic kursowych. Im bardziej dolar się osłabia, tym większe jest prawdopodobieństwo, że Chiny przejdą na rozliczenia w EUR i w konsekwencji spowoduje to dalsze osłabienie dolara. To z kolei spowoduje, że w USA wzrośnie inflacja, bo dotychczas tanie importowane towary staną się droższe i cykl nam się zamknie, a właściwie napędzi ponownie.
Inwestorzy zapomnieli już o konsekwencjach „carry trade” dla Islandii i wydaje im się, że ryzyka nie ma.
A na razie wygląda to następująco:
Dow Jones Industrial
Być może nie widać tego na powyższym wykresie, ale dziś amerykańskie indeksy biły tegoroczne rekordy. DJI w ciągu dnia wyskoczył 200 pkt w górę. Na godzinę przed zamknięciem statystyka wyglądała następująco:
Kurs otwarcia: 10,020.62
Min – Max dzienne: 10,020.62 – 10,221.88
Min – Max roczne: 6,440.08 – 10,157.90
Jutro zapewne szczytować będą indeksy europejskie (powód: carry trade + ogólny optymizm i wiara w koniec recesji).
Jest tylko jedno ale…
… W tym samym czasie, gdy indeksy akcji pięły się w górę, w górę ruszyła cena ropy, która dziś w ciągu dnia przekroczyła 80 USD za baryłkę. Na dzisiejszej sesji swój historyczny szczyt zaliczyło też złoto, osiągając 1,109.90 USD za uncję.
Być może się mylę, ale taka zbitka faktów nie świadczy dobrze o przyszłości USD i amerykańskiej gospodarki. Jeśli jestem w błędzie, to może ktoś mądrzejszy spróbuje mi to wytłumaczyć.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.