Pekao SA 3Q – konferencja prasowa

Prezentacja wyników rozpoczęła się z 7-minutowym opóźnieniem, w kameralnym gronie. Ja oglądam za pośrednictwem Bankier.tv.

Rozpoczęła prezes Kornasiewicz, która stwierdziła, że dziennikarze nie będą mogli jutro skonsumować informacji ze względu na jutrzejsze święto. Następnie zaczęła czytanie prezentacji. Bez kontaktu wzrokowego, beznamiętnie – nie lepiej od swego poprzednika. Pani prezes sugeruję jakieś szkolonko z umiejętności prezentacji. Sam klasyczny ubiór i wygląd nie wystarczy.

„Bazując na solidnych fundamentach, z optymizmem patrzymy w przyszłość” – przy czytaniu tego zdania p. prezes się zająknęła, tak jakby nie do końca wierzyła w te słowa.

„Podsumowując, jesteśmy zadowoleni z wyników trzech kwartałów bieżącego roku” – też jakoś zabrakło mi entuzjazmu w głosie.

Pani prezes nie powiedziała nic… przekazała głos prezesowi Lovaglio. Szkoda tylko, że od razu tłumaczą – wolałbym słuchać Luigi w oryginale. Zwłaszcza, że tłumacz jest bardzo niechlujny w swej pracy… aaa eee, po dzieeeeewięciu mieeeesiącach…

„Przychody wzrosły, koszty spadły” – szkoda słuchać dalej, wyłączam się. Pekao SA ma chyba najgorsze prezentacje jakie widziałem…

Nie wyłączyłem się jednak, bo postanowiłem zadać pytanie. Zapytałem o rezerwy jakie zawiązano i rozwiązano w III kwartale i jaki był wpływ zmiany stanu rezerw na wynik finansowy. Nie otrzymałem odpowiedzi. Dziennikarze zaproszeni zostali na poczęstunek, a ja zabieram się do analizy wyniku i prezentacji.

Zdaje się, że o 10 rano, była prezentacja dla analityków, również dostępna jako live stream. Niestety przegapiłem. Patrząc jednak na konferencję prasową, wiele chyba nie straciłem. W Pekao poprawia się technologia, tyle że treści sensownej brakuje.

Wyniki mojej analizy zaprezentuję wkrótce na blogu. Gdyby ktoś zechciał wspólnie ze mną przedyskutować wyniki, to materiały źródłowe znajdują się tutaj.