Twitter – nagła zmiana marki i strategii

Elon Musk jest bardzo impulsywnym liderem. A to wspiera Ukrainę oferując im usługi Starlinka, by potem żądać za to zapłaty – w efekcie zapłaci za to Pentagon w ramach wsparcia USA dla Ukrainy. Raz składa ofertę na Twitter, by później chcieć się z niej wycofać – tu został sądownie zmuszony do dokończenia transakcji.

Wczoraj wieczorem poinformował wszystkich o zmianie nazwy, o nowym logotypie i poprzez niedawno zatrudnioną szefową Twittera o nowej strategii dla firmy.

Linda opisała swoją strategię w 4 tweetach, w następujący sposób:

To wyjątkowo rzadka rzecz – w życiu czy w biznesie – kiedy dostajesz drugą szansę, by zrobić kolejne duże wrażenie. Twitter zrobił ogromne wrażenie i zmienił sposób, w jaki się komunikujemy. Teraz X pójdzie dalej, przekształcając globalny rynek miejski.

X to przyszły stan nieograniczonej interaktywności – skoncentrowany na audio, wideo, przesyłaniu wiadomości, płatnościach/bankowości – tworzący globalny rynek pomysłów, towarów, usług i możliwości. Obsługiwany przez sztuczną inteligencję X połączy nas wszystkich w sposób, który dopiero zaczynamy sobie wyobrażać.

Od lat zarówno fani, jak i krytycy nakłaniają Twittera do większych marzeń, szybszego wprowadzania innowacji i realizacji naszego wielkiego potencjału. X zrobi to i jeszcze więcej. Zaczęliśmy już obserwować, jak X nabiera kształtu w ciągu ostatnich 8 miesięcy dzięki naszym szybkim wprowadzaniom funkcji, ale dopiero zaczynamy.

Nie ma absolutnie żadnych ograniczeń dla tej transformacji. X będzie platformą, która może dostarczyć, cóż… wszystko. Elon i ja nie możemy się doczekać współpracy z naszymi zespołami i każdym z naszych partnerów, aby wprowadzić X na świat.

Przypomina mi to działania firm pod koniec lat 90. ub. wieku, gdy wszyscy nagle chcieli dodać przedrostek „e-” do swojej nazwy i komunikowali strategie mówiące o wkroczeniu w obszar „Nowych Technologii”. I tak z dnia na dzień, producent obuwia stawał się dostarczycielem internetu, a garbarnia zamieniła się w spółkę medialną.

Teraz „X zrobi to i jeszcze więcej” przy pomocy sztucznej inteligencji. Mamy nowy wystrój straganu.

A może „tonący brzytwy się chwyta”?

I tak nagle pomyślałem sobie o kłopotach finansowych Twittera. Przecież dotychczasowy model się nie sprawdza, reklamodawcy nie wracają a nowe metody monetyzacji nadal nie przynoszą spodziewanych efektów – ot choćby ilość osób płacących za dostęp do przemyśleń Elona. Przy 149 milionach followers, tylko 111 osób płaci comiesięczną subskrypcję.

Twitter nie ma pieniędzy by obsłużyć swoje bieżące wydatki, a tu pojawiają się kolejne kwartalne odsetki do zapłaty. Pomyślałem sobie, że może to zagranie pod bankowe działy restrukturyzacji, gdzie trzeba przedstawić arkusz w Excelu, z którego wynikać będzie, że wkrótce pojawią się wystarczające przepływy gotówki. Cóż, już chciałem napisać, że będziemy musieli poczekać by zobaczyć co się wydarzy, gdy nagle olśniło mnie, że to X nie pojawiło się znikąd. Ono było w umyśle Elona już od dawna, bo przecież nazwał jedną ze swoich firm SpaceX.

Czyżby Sun Tzu i Elon-generał

Aż będę musiał zerknąć raz jeszcze na „Strategię wojny”. Sun Tzu powiedział: „Gdy jesteś słaby udawaj silnego. Gdyś silny, udawaj żeś słaby”.

Ale z drugiej strony Sun Tzu powiedział też:

Nie wykonuj ruchu, jeśli nic na nim nie zyskasz, nie atakuj; jeśli nie wygrasz, nie rozpoczynaj wojny, jeśli sytuacja nie jest bez wyjścia! Władca nie może rozpoczynać wojny, tylko dlatego, że ktoś go zdenerwuje; generał nie może atakować, tylko dlatego, że go ktoś rozwścieczy. Jeśli jest coś do zyskania wykonaj ruch; jeśli nie: nie ma po co się pchać. Zdenerwowanie mija, a wściekłość ustaje; nikt nie wróci jednak podbitemu państwu świetności, ani poległym żołnierzom życia. Mądry władca jest ostrożny, a wyśmienity generał ma się na baczności. Oto sposób na zapewnienie pokoju w kraju i bezpieczeństwa żołnierzy.

I co myślicie o takich zmianach? Czy czas się do tego przyzwyczaić w świecie VUCA?