Refleksje z Serocka

Analiza ryzykaZakończyłem właśnie drugi tydzień szkolenia – jeszcze tylko jeden i chwila wytchnienia.

Szkolenie prowadzę dla pewnego dużego banku, którego nazwy wymienić nie mogę (zastrzeżenia umowne!). I gdy kończę kolejny tydzień pracy z grupą pełen jestem podziwu dla ludzi zatrudnianych przez tą instytucję. Szkoda tylko, że z takim podziwem nie mogę się wyrażać o jej strategii działania.

Po pierwsze, jako najlepsza w Polsce kuźnia kadr bankowych, zbyt łatwo pozwala odchodzić tym najlepszym. Dość łatwo też rozstaje się z dobrymi i bardzo dobrymi pracownikami – zwłaszcza po tym, gdy zainwestowała niemałe pieniądze w ich szkolenie i rozwój.

Po drugie, zbytnio ogranicza zawodowe poczynania swoich pracowników poprzez zbyt szczegółowe procedury. Jak to mawiała pewna wysoko postawiona w tym banku osoba – „Każda procedura powinna zaczynać się zdaniem, że nie zwalnia ona od myślenia„. Niestety, natura człowieka jest taka, że jeśli procedura jest bardzo szczegółowa, to myślenie samoistnie się wyłącza. Działania ograniczają się wtedy do odfajkowania poszczególnych punktów z listy kontrolnej. Szkoda, bo mam wrażenie, że gdyby instytucja dała pracownikom więcej swobody – miałaby znacznie lepsze wyniki!

Mógłbym jeszcze napisać po trzecie i po czwarte i po piąte itd. itp.

Natomiast to co zmusza mnie teraz do myślenia, to fakt, iż instytucja ta funkcjonuje całkiem nieźle na przekór wadliwym strategiom – właśnie poprzez tych wspaniałych ludzi, którzy zamiast się demotywować, narzekać czy odchodzić do konkurencji po prostu wykonują kawał dobrej roboty.

I wreszcie ostatnia refleksja – za strategię banku odpowiadają naprawdę świetni fachowcy. Mam jednak nieodparte wrażenie, że również i oni nie mają swobody działania i mogą co najwyżej mitygować negatywne skutki… Ale taka jest natura wielkich korporacji.

5 myśli na temat “Refleksje z Serocka”

  1. Mirku,
    wykorzystujesz w swojej pracy MindMaps ?
    Jestem ich gorącą zwolenniczką.

    Czytając Twój tekst naszła mnie myśl, że może moje HR – owe doświadczenie na coś by się przydało ?
    Co do Twojej refleksji dotyczacej zbyt łatwego pozbywania się Talentów – witaj w klubie !
    Wiele, oj wiele, mogłabym w tym temacie dorzucić…
    To smutne, szczególnie z perspektywy osoby odpowiedzialnej m.in. za rozwój zawodowy…

    Pozdrawiam,

  2. Z tego co mi wiadomo tylko jeden bank funkcjonujacy na rynku jest szczegolnie znany z ksztalcenia, a nastepnie oddawania pracownikow konkurencji:(…smutne…

    1. Zapewne mówimy więc o tym samym banku, ale oficjalnie nie mogę ani potwierdzić ani zaprzeczyć…

      Smutne to, ale tylko dla tego banku. Ludzie rozwijają się dalej w innych i to jest generalnie radosne.

      1. ja chyba wlasnie odzedlem z tego banku kilka miesiecy temu.
        bo tez kiedys bylem na szkoleniu pana Mirka.

        i moje pierwsze wrazenie jest takie ze w nowym banku wiedzac 50% mniej osiagaja 2-3 razy wiecej.
        bo nie boja sie podjac ryzyka
        bo stosuja proste rozwiazania trudnych problemow.
        bo zajmuja sie zbieraniem depozytow i dawaniem kredytow jak Fenicjanie 1000 lat temu a a nie wymyslaniem co roku jeszcze bardziej innowacyjnych, zaawansowanych i kolorowych strategi. Co sam kiedys tez robielm…zwlaszcza te kolory…..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s