Dla ilośiów,
czyli takich gościów
Co nie rozumują
tylko sobie modelują
Udostępnij:
- Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
- Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X
- Share on Pinterest (Otwiera się w nowym oknie) Pinterest
- Udostępnij na Tumblr (Otwiera się w nowym oknie) Tumblr
- Share on LinkedIn (Otwiera się w nowym oknie) LinkedIn
- Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail
- Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj

http://i.imgur.com/RyhMmV4.png
rept gadzie 😉
http://mises.pl/blog/2013/02/06/rajsic-odrzucanie-rzeczywistosci/ ..wsziąc w nierzeczywistości 😛 backtestując rzeczywistosć poprzez symulacje nierzeczywiste 😀
Ale jednak banki wolą zatrudniać quantów niż filozofów, choć w temacie jest też taki tekst: http://mises.pl/blog/2013/02/06/rajsic-odrzucanie-rzeczywistosci/ (ale osobiście się z wieloma rzeczami w nim zawartymi nie zgadzam).
Dzięki za linka – choć na razie nie wiem czy znajdę czas by przeczytać – Zgodnie z definicją Kennetha Bouldinga (jak pewnie wiesz, to mój ulubiony ekonomista – psycholog/socjolog?) „budowanie wiedzy polega na uporządkowanym redukowaniu otrzymywanych informacji”.
Chyba się czegoś uczę, bo dużo ostatnio muszę odcinać 🙂
Boulding ulubionym ekonomistą? A myślałem, że Rothbard 😉
Czytaj do końca proszę! Ekonomista-psycholog/socjolog. Nadal będę twierdził, że jego „Wyobrażenie” jest jedną z najważniejszych książek/teorii ostatniego stulecia pominiętych przez mainstream ze względu na formę…
Łatwo odcinać jak się już wie, że coś się tam wie.. pytanie czy czasem odrzucając nie pominie sie tego malutkiego detaliku zaważajacego.. pytanie czy się go szuka 😉 Szukając modelu.. na efektywność pozyskiwanych informacji. Zabawne, że pewnie spóźniłem posta po WJushen przez logowanie do WP, albo kolejke przez link i akceptacje. Wszak istotniejsza jest sama korelacja, czyli generalne można sobie zbudować ekipe dostarczajacą informacje.. nic nie rób tylko leż i płać.. wszystko samo przyjdzie 😀
🙂
Za miesiąc wyjdzie bardzo ciekawa książka Cukiera o Big Data, a w niej m.in. super ciekawe przykłady…
I nagle okazuje się, że znajdujemy coś o czym żeśmy nie wiedzieli, tam, gdzie żeśmy nie szukali…
Ale Tobie nie muszę chyba tego tłumaczyć… Wszak R.E.P.T.I.L.E. Mówi sam za siebie 🙂