Komunikacja TP SA z klientami i stracony czas

Dziś około godziny 10:00 rano otrzymałem ostatniego maila. Pomyślałem sobie, że pewnie siadł mi serwer. Straciłem pół dnia by wszystko posprawdzać. Jeden serwer, drugi serwer, router, switche, by wpaść w końcu na pomysł wykonania telefonu na błękitną linię. W kilka minut mój problem został rozwiązany… Okazuje się, że mają jakąś krytyczną awarię, z którą nie mogą sobie poradzić. Problem nie jest więc mój, tylko ich. Szkoda tylko, że nie umieścili informacji o awarii na swojej stronie.  Zaoszczędziłoby to kilka godzin mojego czasu…

Raz jeszcze dostałem nauczkę, że nigdy nie można polegać na pojedynczym dostawcy. Pora pomyśleć o szybkiej dywersyfikacji i o przeniesieniu „secondary name server” poza sieć TPSA…  A swoją drogą – praktyka czyni mistrza. Znów dziś nauczyłem się czegoś o administrowaniu serwerem…

Mój hołd dla zmarłych górników

O wczorajszej katastrofie górniczej dowiedziałem się dopiero dziś w drodze z Warszawy do Gdańska. Przypomniała mi się moja pierwsza wizyta w kopalni i zjazd pod ziemię. Było to już kilkanaście lat temu, choć do tej pory wspomnienie tej pierwszej wizyty pozostaje w mojej pamięci. Dla większości z nas warunki w jakich pracują górnicy pozostają abstrakcją – po prostu bez fizycznego doświadczenia, trudno jest sobie wyobrazić trud ich pracy. Nawet, pomimo mechanizacji, warunki pracy pod ziemią uczą pokory. czytaj dalej

Wieczorny „dokształt”

Czwartkowy wieczór spędziłem na seminarium zorganizowanym przez marketingowo.pl, Anusz Interim oraz BNI Polska pod patronatem Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej.

3 strategie dla Twojego biznesu na dziś i na jutro. Przyjdź i poznaj trzy wyjątkowe koncepcje nowoczesnego podejścia do rozwoju biznesu. Przekonaj się jak staną się użyteczne i przydatne dla Ciebie…

– kusiła reklama. Tematy prezentacji także wydały mi się interesujące: czytaj dalej